piątek, 27 stycznia 2017

We gotta do it right

Ferie powoli jakoś mijają, a raczej mijają bardzo szybko, tylko pewnie nie zdążyłem się jeszcze skapnąć. Niby fajnie, że jest wolne, można trochę odpocząc od szkolnych obowiązków, zrelaksować, ale jednak chyba tylko na chwilę. Jak było się jeszcze w gimnazjum, to nauczyciele nam zawsze mówili, że z okazji ferii nic nie zadają, totalnie nic. A teraz w liceum, macie ferie- to zadane po 100 zadań z biologii i chemii na rozgrzewkę, pouczyć się od początku roku, bo przecież nas matura czeka i jeszcze lekturę przeczytać. Do niektórych rzeczy już przywykłem, ale niektóre nie moga mi wejśc w krew. Przykładowo takie czytanie lektury- totalnie nie mam na to czasu. Nawet jeśli to tak banalnie brzmi, to po prostu są ważniejsze rzeczy. Ale niestety im jesteś starszy, tym muszisz być bardziej zorganizowany i przywyknąc do tych złych stron dojrzałości (jeżeli tak to moge w moim przypadku ując). No ale na pewno jeszcze nie jedno mnie zaskoczy w życiu.
Zapraszam na instagrama i tumblra







7 komentarzy:

  1. Ja tam jeszcze nie mam ferii :D
    Uroczy kanarek! *-*

    singo-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej jaki słodki kurczak! ♥ Moje ferie też dobiegają końca, ale były tak aktywne, że na pewno je zapamiętam! Szkoda tylko, że nie zdążyłam w ciągu nich odpocząć :D
    Pozdrawiam,
    galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki słodziak ;d

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. w liceum przestałam czytać lektury. Nie mam na to czasu, a poza tym uważam, że w wielu przypadkach i tak bym ich nie zrozumiała. Czytam streszczenia szczegółowe, które lepiej dla mnie tłumaczą lekturę. Poza tym jednak biorę udział w lekcjach podczas przerabiania lektur i uważam, że mam dobrą wiedzę i wystarczającą.
    MOJE DOROSŁE ŻYCIE

    OdpowiedzUsuń
  5. przeczytałam twój poprzedni post i jestem zaskoczona, że niektórzy piszą do ciebie tak jakbyś był dziewczyną. nie mam pojęcia czemu, ale jak tylko wyświetlił mi się twój blog wiedziałam, że jesteś chłopakiem. co do lektur - nigdy ich nie lubiłam, zawsze wydawały mi się nieodpowiednie do tego co nas interesuje. rozumiem, że niektóre są nadal w podstawie programowej ze względu na historię, ale czasy się zmieniają, więc powinniśmy dostawać szansę na czytanie też innych rzeczy.

    a! uroczy jest ta ptaszynka.

    jeśli znajdziesz moment - zapraszam do siebie na pierwszy post:
    http://mlkstars.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam jak w 3 Lo dostałam na ferie 500 zadań z matematyki, które ponoć miały być zbierane. Całe ferie je rozwiązywałam. Po powrocie do szkoły nauczycielka nie chce mi się sprawdzać... SUPER.
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Również jestem w tym roku poddana torturom czyli maturą. W dodatku w tym roku czekał mnie drugi egzamin do zdobycia tytułu Fototechnika z czym również wiązała się nauka. Jest tak dużo rzeczy do nauki a tak mało czasu. Również teraz mając ferie, zamierzam usiąść do książek i zakuwać polski, robić zadania z matematyki których nie umiem, a w głowie powtarzać każde słówko po angielsku by cokolwiek na rozmowie powiedzieć.
    Pozdrawiam i dzięki za odwiedziny! :)
    Mój blog-klik!

    OdpowiedzUsuń