czwartek, 4 maja 2017

I got a problem and it sucks

Majóweczka była i się skończyła. A mogło być tak fajnie. Pogoda raczej nie dopisała, przynajmniej dla mnie. Jakos nie za bardzo umiem sobie rozplanować czas, tak żeby wszystko mi się udało. No i znowu dopiero teraz wstawiam jakiegoś posta, ale wybaczcie mi- chyba już nie ten czas. Może jakbym nie chodzil do szkoły, nic nie robił, nie miał takiego profilu(biol-chem-mat), to może i z nudów bym systematycznie coś wrzucał. Ale na to wychodzi, że niestety tak nie będzie. A teraz znowu przede mną matura próbna ze wszystkiego i juz nie wyrabiam. No ale powiedzmy sobie, że teraz jakoś sobie odpocząłem. Jestem człowiekiem już przyzwyczajonym do dużej ilości pracy i czasami nawet w wolne dni jest mi strasznie dziwnie. No bo nagle po takich intesywnych miesiącach nauki, roboty, siedzenia w szkole nagle nic nie musze robic. I powiem wam szczerze, że wtedy się czuję dziwnie. Mam nadzieję, że nie jest to jakiś objaw pracoholizmu, a przynajmniej nie w tym wieku. No cóż jak macie teraz jeszcze wolne to wykorzystajcie to po prostu produktywnie. 
Zapraszam na instagrama i tumblra







piątek, 14 kwietnia 2017

I just wanna go back to where we were

Coraz bliżej święta wielkanocne, do których się pieczołowicie przygotowujemy. Pieczemy ciasta, gotujemy dania, a w moim przypadku jeszcze trzeba ogarnąć wiosenne porządki w domu. powiem wam szczerze, że mam trochę dość, ale to przecież tylko jest raz na pół roku. No, ale też wychodzi na to, że wolnego to mamy znikomą ilość. Całe szczęście udało mi się za oknem wychwycić słońce i nacieszyć się tą niesamowitą pogodą. Myślałem, że już totalnie na dobre schowam zimową kurtkę, ale nic bardziej mylnego. Patrząc teraz w okno jest po prostu beznadziejnie. Może w święta coś się rozpogodzi. Odpoczywajcie w te święta i się dobrze najedzcie, bo następna okazja dopiero za pół roku. Wesołych Świąt!
Zapraszam na instagrama i tumblra











sobota, 1 kwietnia 2017

I'm screaming my demons out

Trochę mnie tu nie było, trochę więcej czasu niż zwykle. Tak nie jestem systematycznym blogerem, nie wrzucam jak inne blogerki postów co 2 dni. Nie utrzymuje częstego kontaktu z wami, ale niestety są rzeczy wazne i ważniejsze. Pogoda jakoś ostatnio nie dopisywała, nie chciało mi się robić zdjęć. A przede wszystkim, to jakoś zwyczajnie nie mam się kiedy za to zabrać. Myślę, że po prostu bycie blogerem nie jest dla mnie. Ja sam siebie za blogera się nie uważam, bo to już coś "poważniejszego". Chciałbym tylko poinformować, że posty będą się dosyć rzadko pojawiać- 1 lub 2 razy w miesiącu. Czuję, że moja "kariera" tutaj nie ma większego sensu, bo mam ważniejsze sprawy do załatwiania.Ale pamiętajcie jeżeli jesteście początkujący i to czytacie- nie przejmujcie się tym co piszę! Pamiętajcie żeby miec w tym jakiś swój cel i go realizować. Tylko po prostu po jakimś czasie zaczynam trochę więcej rozumieć.
Zapraszam na instagrama i tumblra.








niedziela, 19 marca 2017

It was a good day

Dzisiejszy dzień, mimo tego, że pogoda kompletnie nie dopisuje, jest dla mnie w pewnej kwestii wyjątkowy. Pewnie wielu z was, a może i wszyscy nie pamiętacie kiedy założyłem bloga. Tak, to było właśnie 19 marca 2016 roku. Wtedy postanowiłem, że otworzę nową ścieżkę w soim życiu, jaką jest blogowanie. I powiem szczerze, że nie żałuję tej decyzji. Rozwinęłem swoją pasję, w przeciwnym razie nie chcwyciłbym nawet za aparat żeby coś robić. Przez ten rok nauczyłem się wielu rzeczy- tych fajnych, no i może trochę "ciemnej" strony blogosfery. Wiem, że oczywiście, mto że trochę tu zaistniałem, to nie jest tylko moja zasługa. Dziękuję wszystkim, którzy klikneli obserwuj i często odwiedzają mojego bloga. Dziękuję za wszystkie miłe słowa, które mi piszecie. Mam nadzieję, że bede to robił jak najdłużej się da. Wiem, że może w przyszłości roóżne rzeczy mogą się zdarzyć i może będę musiał się pożegnać z blogowaniem na zawsze. Ale nie martwcie się- na razie nie zamierzam nigdzie odchodzić. Tu gdzie jestem i to, co stworzyłem mi odpowiada i będę to rozwijał dalej.
Zapraszam na instagrama i tumblra









czwartek, 9 marca 2017

I had to get away

W życiu często dążymy do spełnienia naszych marzeń i pragnień. Od małego chcemy być piosenkarzami, lekarami, strażakami. Potem nam to w większości przypadków mija i powracamhy do rzeczywistości. No bo przecież rzeczywistosć jest zupełnie inna, jak chcę być kimś sławnym, to się nie wybije, nie mam szans na założenie własnego biznesu itp. Mówię tutaj właśnie o takich rzeczach, które w jakimś stopniu wyróżniają się z tłumu. Pewnie myślisz sobie, że nie dasz rady, że tak naprawdę będziesz musiał znalexć sobie jakiś zwykły, szary zawód. Ale po co się poddawać, być słabym i marnować swoje szanse? W życiu zdarza się wiele nieprzyjemnych sytuacji, z których trzeba będzie wyjść. Jeszcze zdążymy się nasłuchać tego, że nie mamy szans i jesteśmy beznadziejni. Ale trzeba być twardym, iść do przodu, mieć poczucie własnej wartości. Bo to wszystko jest warte tego sukcesu. Nie chcę tutaj teraz nikogo krytykować za swoje postępowanie, ale taka jest prawda. Czasem trzeba zagryźć zęby i iśc do przodu.
Zapraszam na instagrama i tumblra 












sobota, 25 lutego 2017

It's ok to not be ok

Wszyscy, którzy są w liceum, a w szczególności już w drugiej klasie wiedzą co to znaczy prawdziwa nauka i wkuwanie. Mówię tutaj o biol-chemie, na którym jestem. Mi osobiście bardzo podoba się ten profil, mimo masy rzeczy d o zrobienia. Mam naprawde duże ambicje do bycia lekarzem, chcociaz przede mną długa droga. Ja osobiście najbardziej z moich trzech rozszerzeń lubię chemię. Staram się robiś zawsze jak najwięcej zadań ićwiczyć. Czasem jednak na sprawdzianie zdarza mi się popełnić kilka błędów-  no i jest 4 zamiast 5. Mam pretensje do samego siebie, bo przecież stać mnie na więcej i chce byc perfekcyjnym. Może mam nawet zbyt duże ambicje, za bardzo się przykładam. Każdemu przecież zdarzają się błędy i gdzies potknąć.  Dlatego wy również pamiętajcie- najważniejsze jest być zadowolonym z tego co się ma, mieć jakieś przyzwoite ambicje i starać się w miarę w mozliwości. Niestety obawiam się, że tam gdzie chcę dotrzeć, trzeba ambicji miec trochę jeszcze w zapasie.
Zapraszam na instagrama i tumblra








Serdecznie zapraszam
maaddami.blogspot.com


piątek, 17 lutego 2017

Warto zobaczyć zdjęcia w realu

Zawsze kiedy wujeżdżamy na jakies wycieczki musimy porobić mnóstwo zdjęć. Zwiedzając fotografujemy każdy kąt, zakamarek, żeby mieć do swojej kolekcji wspomnień. A przynajmniej ja tak mam. Mam również wiele rodzinnych zdjęć, które z chęcia oglądam wracając do wczesnych lat. Ale myślę, że najlepiej zobaczyć zdjęcia naprawdę w rzeczywistości. Oglądanie zdjęć w komputerze sprawia dla mnie często wiele problemów, bo raz to się komputer zatnie, a raz to trzeba gdzieś grzebać. A poza tym człowiek po jakimś czasie już całkiem zapomina o tym, ze w ogóle je mam. dlatego postanowiłem zeby dac zdjęcia do wywołania. Ja osobiście skorzystałem z usług empik foto, które wykonało moje zamówienie. W ciągu kilku lat nazbierało się ich "miliony", a ja wybrałem ponad 500 zdjęć. Niezwykle się ucieszyłem kiedy dostałem już swoje zamówienie. To bardzo fajne zobaczyć zdjęcia w rzeczywistości i wracać do wspomnień. Jakość zdjęcia była naprawde w porządku, nie mam zadnych uwag. Zamówienie już mogłem odebrać po dwóch dniach, co uważam, ze jest bardzo szybkie. Ja większość swoich zdjęć zmówiłem w formacie 10x15 i parę z formacie 13x18. Na empik foto są również inne formaty, które mogą wam się spodobać. A ja jak najbardziej polecam wywoływanie zdjęć.
Empik foto








Serdecznie zapraszam
maaddami.blogspot.com