środa, 31 sierpnia 2016

I roll my eyes on you

Rozpoczyna się nowy rok szkolny, a ja wprowadzam małe zmiany na mojego bloga. Chciałem odświeżyc niketóre rzeczy, bo mnie denerwowały. Myślę, że teraz to w miarę lepiej wygląda. Zdjęcia się teraz lepiej ogląda, są bardziej przejrzyste. Mam nadzieję, że zmiana wyjdzie na dobre. A ja wstawiam już zwiastun jesieni. Mimozy już zaczynają rosnąć, a w lesie już trochę grzybów. Zapraszam na mojego swieżego instagrama i tumblra. I oczywiście powodzenia w nowym roku szkolnym. 











piątek, 26 sierpnia 2016

That goes the alarm ringing in my head

Już powoli niestety zbliżamy się do końca wakacji. To już ostatnie letnie promienie słońca, beztrosko spędzony czas i brak obowiązków. Niedługo juz zacznie się jesień, spadną liście i trzeba będzie się pożegnać z zielenią wokół nas. No dobra trochę się rozpędziłem, jeszcze trochę będzie słonecznej pogody, także korzystajmy póki możemy. Najważniejsze jest to, żeby na koniec wakacji być pewnym tego, że wasze wakacje były wspaniałe i przeżyliście duzo fajnych przygód. Bez sensu jest myślec ciągle o tym, że już zaraz szkoła, będzie stres itd. Rok szkolny tez nam pewnie szybko przeminie, dlatego najważniejsze jest by cieszyc się z danej chwili, bo jak moje motto bloga mówi- jutro to tajemnica. W moim przypadku chyba się sprawdza.
Niedawno założyłem instagrama, więc możecie mnie dodawać- @meffedronn. Wkrótce będę dodawać dużo zdjęć i się ta tablica zapełni.












sobota, 20 sierpnia 2016

You're passive agressive

Ze względu na to, że zwierzęta hodowlane są moimi ulubieńcami, w górach nie miałem na co narzekać. Tam mogłem napotkać całą hodowlę owiec, kóz i psów pasterskich. Te ostatnie były bardzo wdzięczne i przyjazne. Szczerze to pierwzy raz widziałem taką ilośc owiec, ale czemu tu się dziwić, w górach to podstawa. Udało mi się zgromadzić mnóstwo ich zdjęć. Mam nadzieję, że się spodobają. 




















wtorek, 16 sierpnia 2016

I remember

Troche dłużej mnie tu na blogu nie było, ale miałem do tego powody. Ostatni tydzień spędziłem w górskiej miejscowości Szczawnica. Jest ona położona w Małych Pieninach i powiem wam szczerze, że było co podziwiać. Przede wszystkim czuć w nogach kilometry i wspinanie się po górach, które czasami było naprawde męczące. Ale kiedy wspiąłem sie już na szczyty, to widoki były nie z tej ziemi. Można bylo podziwiać góry zza mgły, które były coraz bardziej niewyraźne. Oczywiście nie zabrakło pięknych strumieni i potoków, które co chwila napotykaliśmy. Podsumowując- przywiozłem wiele zdjęć. Dodam tez, że zjechałem wyciągiem z góry na dół mimo tego, że mam straszny lęk wysokości. Dla mnie był to bardzo udany początek sierpnia.